slajd_mini

Szanowne Śledzie - przesyłam oficjalne podsumowanie naszego letniego przemarszu wodami Zatoki Puckiej. Mam nadzieje, że wspomnienia zachowacie na długi zimowy czas a kolejne lato będzie dla Was jeszcze ciekawsze i wesołe. Zapraszam do monitorowania naszej strony internetowej gdzie już niebawem pokaże się informacja o pierwszym w historii kalendarzu Marszu Śledzia oraz kilku innych ciekawostkach.

Drogie „śledzie”!

Odznaki Marszu ze śledziem w butach wykutym w metalu już rozesłane, dyplomy rozdane lub w drodze pod wskazane przez Was adresy pocztowe. Emocje związane z tegoroczną edycją Marszu – szczególnie etapu „byle do brzegu” odchodzą do historii wraz ze spadkiem temperatury i promieniami letniego słońca. Oczy wielkości 5-cio złotówek powoli wracają na swoje miejsce a ciepło domowego ogniska wypiera uczucie zimnej pianki i szczękających zębów na szpyrku w Rewie. Mam nadzieję, że uśmiech, nieskrywana radość i dobre wspomnienia jednak pozostaną w waszych sercach i umysłach razem z posmakiem rybnych specjałów Seko w zakamarkach rozlicznych kubeczków smakowych. Swoją drogą dziękuję za ten e-mail do naszego partnera „dziś na śniadanie zjadłem Seko” – chyba smakowałoJ

Ogółem pomaszerowało nas znów 100 osób. Z czego aż 21 z miejsc „last minute”- wiara czyni cuda! Tradycyjnie najwięcej chętnych ubiegało się o miejsca w kategorii Nowicjusze (13:1) a najmniej w kategorii Ratownicy (2:1).W elektronicznych zapisach trwających tradycyjnie od lutego do końca maja zarejestrowało się 1594 chętnych nowicjuszy, weteranów i ratowników. Niestety, kolejny rok z rzędu zapisy elektroniczne wiele osób potraktowało z niewystarczającą powagą, czego efektem był duży odsetek osób, które zostały wylosowane w pierwszym losowaniu a nie zamierzały finalnie wziąć udziału w Marszu. To przykre, bo mogły pomaszerować osoby dla których jest to spełnienie marzeń i punkt kulminacyjny w planie treningowym. Skala tego zjawiska jest też utrudnieniem dla nas organizatorów bo musimy powtarzać losowanie a to oznacza stratę czasu, nerwy, itp. Dlatego od roku 2015 zapisy na Marsz Śledzia zmienią swoją formuję!!! Decyzja o zgłoszeniu elektronicznym będzie wymagała większej roztropności – szczegóły w styczniu.

Obiecałem wyzwania, czas na nie. Każdy kto maszerował z nami w tym roku otrzymał banderkę Marszu Śledzia, czekamy na wasze zdjęcia z miejsc do których zabierzecie ją ze sobą a tym samym trafi tam nasz Marsz. Najlepsze zdjęcia umieścimy na kalendarzu, który wydamy na rok 2016. Przyjmujecie to wyzwanie? Czekamy na zdjęcia, nie zaszkodzi jak pochwalicie się nimi w sieci.

A nowością będzie już październiku pierwszy w naszej historii kalendarz Marszu Śledzia na rok 2015, wykorzystamy materiały archiwalne z minionych 12 lat, w tym edycji z tego roku. Jak ukończymy prace i kalendarz będzie gotowy powiadomimy o tym na naszej stronie internetowej, nakład będzie ograniczony do 250 sztuk, ceny jeszcze nie znamy.